W restauracji zamówiła smażone skrzydełka kurczaka. Zamiast tego otrzymała... GŁOWĘ SZCZURA w panierce!

W restauracji zamówiła smażone skrzydełka kurczaka. Zamiast tego otrzymała... GŁOWĘ SZCZURA w panierce!
W restauracji zamówiła smażone skrzydełka kurczaka. Zamiast tego otrzymała... GŁOWĘ SZCZURA w panierce!

foto: Facebook.com/RosemaryThomas

Chyba nikt nie spodziewał się, że zwyczajny obiad może wywołać wielką traumę i sprawić, że klient przez długi czas nie będzie w stanie nawet patrzeć na jedzenie, a co dopiero myśleć o jego spożyciu. Właśnie w takiej sytuacji znalazła się Rosemary Thomas.

Kobieta postanowiła udać się z córką, siostrą i siostrzenicą na obiad do jednej z restauracji amerykańskiej sieci Harlem Popeyes w Nowym Jorku. Miejsce znane jest z tego, że przygotowuje świetne smażone skrzydełka, które właśnie zamówiła Rosemary. Jednak to, co zobaczyła na swoim talerzu sprawiło, że zrobiło jej się niedobrze. Zamiast pysznego kurczaka kobieta otrzymała głowę szczura w panierce...

Głowa szczura w panierce

foto: Facebook.com/RosemaryThomas

Córka Rosemary przypłaciła całą sytuację rozstrojem żołądka, a mama musiała zabrać ją do szpitala na badania.

"

Moja córka przeżyła traumę. Musiałam zabrać ją na ostry dyżur, bo nie mogła przestać wymiotować przez cały dzień. Wiem, że będzie to miało na nią wpływ przez długi czas, wczoraj nie chciała nawet tknąć jedzenia. "

Chcąc zrobić coś w tej sprawie kobieta przesłała zdjęcie do gazety, jednak dziennikarze nie byli zainteresowani tematem. W związku z tym oburzona klientka zamieściła zdjęcie na Facebooku, dzięki czemu nowojorski odpowiednik sanepidu otrzymał setki skarg od oburzonych internautów.

Właściciel sklepu także skontaktował się z Departamentem Zdrowia, ale kontrola przeprowadzona przez przedstawicieli nie wykazała żadnych nieprawidłowości. Rzecznik restauracji, Renee Krapkowski, dodała, że możliwe jest także, iż nie była to głowa szczura a jedynie fragment kurczaka o nietypowym kształcie. Podejrzane jedzenie zostało wysłane do analizy. Właściciel restauracji w związku z zaistniałą sytuacją zamierza spotkać się z rodziną Thomasów i wyjaśnić całe zajście.

Pamiętajcie - zanim zjecie, dokładnie się przyjrzyjcie... A jeśli straszne jedzenie Was nie przeraża to koniecznie zobaczcie 20 okropnych tortów weselnych i 15 strasznych tortów, które na pewno zepsują Wam urodziny.

Warszawska Szkoła Reklamy uraziła Polaków nową kampanią reklamową. Teraz przeprasza

Warszawska Szkoła Reklamy uraziła Polaków nową kampanią reklamową. Teraz przeprasza
Warszawska Szkoła Reklamy uraziła Polaków nową kampanią reklamową. Teraz przeprasza

foto: materiały prasowe

Warszawska Szkoła Reklamy, jak na swoją nazwę przystało, powinna wiedzieć, jak wygląda naprawdę dobrze przygotowana kampania. A jednak po drodze coś chyba poszło nie tak... Na początku września pasażerowie warszawskiego metra mieli okazję zapoznać się z billbordami reklamującymi uczelnię, na których zostali sfotografowani przedstawiciele różnych zawodów, m.in. pracownik budowy, strażnik miejski i osoby pracujące "na zmywaku".

Szkoła zapytała także studentów na swoim fanpage'u na Facebooku o opinie dotyczące kampanii. I tutaj zrobił się pewien problem, ponieważ internauci bardzo negatywnie ocenili hasło towarzyszące billboardom i promujące uczelnię - "Ciężka praca zawsze popłaca? Bzdura!". Według nich reklamy są pogardliwe względem przedstawicieli innych zawodów. Internauci podkreślają, że wielu z nich właśnie w ten sposób zarabia na czesne, które musi opłaci w WSF.

Komentarz1

foto: Facebook.com/WarszawskaSzkolaReklamy

Komentarz2

foto: Facebook.com/WarszawskaSzkolaReklamy

Z kolei Warszawska Straż Miejska, której bardzi nie spodobało się wykorzystanie wizerunku jej funkcjonariusza w takim kontekście, zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w tej kwestii. 

Artur Waczko, prezes Warszawskiej Szkoły Filmowej, zdecydowała się ostatecznie na przeproszenie wszystkich, których uraziła kampania w specjalnym oświadczeniu. Podkreślił, że "kampania ma na celu włączyć myślenie młodych ludzi, którzy poszukują swojego miejsca w życiu. Nie było i nie jest celem WSR ośmieszenie jakiegokolwiek zawodu lub profesji."

A Wy co myślicie o całej sprawie?

Starsza pani usiadła przy stoliku i... wspaniałe zachowanie restauratora! Internauci chwalą postawę właściciela

Starsza pani usiadła przy stoliku i... wspaniałe zachowanie restauratora! Internauci chwalą postawę właściciela
Starsza pani przy stoliku i... wspaniałe zachowanie restauratora z Warszawy! Internauci chwalą postawę właściciela

foto: Facebook.com/annakoltunowicz

Furorę w sieci robi historia, która wydarzyła się w jednej z warszawskich restauracji. Przed ekskluzywną Rusiko serwującą dania kuchni gruzińskiej w Alejach Ujazdowskich latem wystawione są stoliki dla gości. Przy jednym z nich usiadła - według relacji Anny Kołtunowicz zamieszczonej na Facebooku - starsza pani. Według autorki wpisu kobieta wyglądała na "schorowaną i wyraźnie biedną".

Po kilku chwilach pojawił się kelner z zupą i życzy smacznego. Po kilku minutach wraca z herbatą, a na pytanie staruszki o to, jak będzie mogła zapłacić odpowiada, że absolutnie nie musi płacić, bo to poczęstunek od firmy.

Wielu internautów pod wpisem chwali zachowanie właścicieli restauracji zapewnia, że w najbliższym czasie uda się do Rusiko na obiad. 

Komentarze - Rusiko

foto: Facebook.com/annakoltunowicz

Wielkie brawa dla właścicieli!