Mężczyzna wykąpał się w wannie pełnej ostrego sosu chili. Nie skończyło się się to dobrze...

Mężczyzna wykąpał się w wannie pełnej ostrego sosu chili. Nie skończyło się się to dobrze...
Mężczyzna wykąpał się w zawartości 1250 butelek sosu chili. Nie skończyło się się to dobrze...

foto: YouTube.com/CemreCamdar

To był wyjątkowo zły pomysł!

Youtuber z kanału CemreCandar znany jest z wielu dziwnych pasji. Jedną z nich są kąpiele w wannie wypełnionej... niekoniecznie wodą. Vloger pokazywał już nagrania, na których miał okazję kąpać się zarówno w czekoladzie, jak i w 1500 zmielonych ciasteczek Oreo. Te substancje były jednak dość nieszkodliwe i najwidoczniej nie aż tak ekscytujące, żeby spełniły wysokie wymagania youtubera.

Co byście jednak powiedzieli na kąpiel w ostrym papryczkowym sosie? A konkretniej w zawartości 1250 buteleczek sosu chili. Jeśli brzmi to dla Was absolutnie przerażająco to macie rację - to naprawdę przerażające wideo.

Nie próbujcie tego w domu! Ani nigdzie. Ani nigdy.

Youtuber zapewnił też, że ani kropelka sosu się nie zmarnowała - wszystkie butelki straciły już datę ważności.

Co sądzicie o tym pomyśle? Odważylibyście się zrobić coś podobnego?

Kiedy zobaczył, jak ona dobrze parkuje zapytał, czy nie szuka męża. Teraz razem z nią szuka go cała Polska!

Kiedy zobaczył, jak ona dobrze parkuje zapytał, czy nie szuka męża. Teraz razem z nią szuka go cała Polska!
Kiedy zobaczył, jak ona dobrze parkuje zapytał, czy nie szuka męża. Teraz razem z nią szuka go cała Polska!

foto: Pixabay.com/Facebook.com/Marta Gołębiowska

Historia jest dosłownie jak z bajki! Pani Marta Gołębiowska chciała zaparkować 17 sierpnia 2016 we Wrocławiu na placu Solnym. Widząc to, pewien mężczyzna w czarnym sportowym samochodzie, który też przebywał na parkingu, przesunął kawałek samochód, dzięki czemu kobieta bez żadnego problemu od razu zaparkowała. Mężczyzna musiał być pod dużym wrażeniem, bo w odpowiedzi pani Marta usłyszała pytanie "Czy ma pani już męża?".

Niestety, para nie zdążyła wymienić się numerami telefonu. Pani Marta jednak nie poprzestała - na swoim Facebooku opisała całą sytuację, a jej post bardzo szybko zyskał ogromną popularność. Udostępniło go już ponad 1100 osób!

Marta Gołębiowska

foto: Facebook.com/Marta Gołębiowska

Pomożecie w tych szalonych poszukiwaniach?

Jak wygląda najwyższy wygasły wulkan w Polsce z lotu ptaka?

Jak wygląda najwyższy wygasły wulkan w Polsce z lotu ptaka?
Jak wygląda najwyższy wygasły wulkan w Polsce z lotu ptaka?

foto: YouTube.com

Komin najwyższego w Polsce wygasłego wulkanu tarczowego - Ostrzyca Proboszczowicka pod Złotoryją. 501 m n.p.m. i miejsce, które niesie ze sobą szmat historii. Między innymi, obiekt służył niemieckiej armii, która umocniła go okopami i stanowiskami ogniowymi, a po wojnie stacjonował tu polski oddział partyzancki walczący z władzą ludową PRL.

Jeśli myślicie, że wulkany można spotkać wszędzie, tylko nie w Polsce, to jesteście w dużym błędzie. Aby zobaczyć miejsce, z którego niegdyś wydobywała się lawa wystarczy pojechać na polskie Pogórze Kaczawskie, które jest częścią Pogórza Zachodniosudeckiego. To właśnie tam, niedaleko Złotoryi, znajduje się licząca 501 m n.p.m. Ostrzyca Proboszczowicka. 

Wzgórze już z daleka wyróżnia się na tle płaskiego krajobrazu i jest niczym innym, jak właśnie dawnym, wygasłym obecnie wulkanem. W czasie II wojny światowej miejsce to było wykorzystywane przez niemiecką armię, która umocniła je okopami i stanowiskami ogniowymi. Z kolei po wojnie stacjonował tu polski oddział partyzancki walczący z władzą ludową PRL.

Zobaczcie, jak to miejsce wygląda na nagraniu wykonanym z lotu ptaka.

Widzieliście już jakiś dawny wulkan na żywo?