Tak wygląda mistrz łapania nuggetsów... twarzą!

Tak wygląda mistrz łapania nuggetsów... twarzą!
Tak wygląda mistrz łapania nuggetsów twarzą!

foto: YouTube.com

Każdy może zostać mistrzem, jeśli tylko wybierze sobie odpowiednią konkurencję. Najlepiej taką bardzo mało popularną, żeby mieć pewność, że bardzo ciężko będzie nas pokonać. Ten nastolatek trochę przez przypadek został mistrzem, kiedy siedział w jednym z fastfoodów ze znajomymi.

Żarty jak to żarty - ktoś w końcu czymś rzucił w kolegę. A że pod ręką akurat był dorodny nuggets to cóż. Sami zobaczcie, jak robią to prawdziwi mistrzowie. 

No to komu nuggetsa?

Czy w tym drzewie mieszka szatan?

Czy w tym drzewie mieszka szatan?
Czy w tym drzewie mieszka szatan?

foto: YouTube.com

Na świecie każdego dnia dzieje się wiele rzeczy niewyjaśnionych. Z pewnością należy do nich niezwykłe drzewo, które płonie wyłącznie od środka, zaś na zewnątrz w ogóle nic się z nim nie dzieje. I właśnie w takich chwilach rodzi się pytanie - czy z tym drzewem jest coś nie tak? Czy mamy w tym przypadku do czynienia z nadprzyrodzonymi siłami? Czy - nie bójmy się tego powiedzieć - drzewo to należy do samego władcy piekieł?

Oceńcie sami nagranie jednego ze spacerowiczów.

Czy myślicie, że w tym drzewie znajduje się wejście do piekieł?

Wpadka prezentera TVP. Kto zajął 20. miejsce w konkursie?

Wpadka prezentera TVP. Kto zajął 20. miejsce w konkursie?
Wpadka prezentera TVP

foto: YouTube.com

Niektórzy przeciwnicy zimowych sportów twierdzą, że skoki narciarskie to wyjątkowo nudne i nie ma w nich absolutnie nic zabawnego. Ale głęboko się mylą! Chociaż skoczkowie zazwyczaj nie zwijają się ze śmiechu tuż przed startem, to jednak publiczność przed telewizorami ma już taką możliwość.

Nieoczekiwaną dodatkową rozrywkę podczas noworocznej transmisji zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich postanowił zapewnić prezenter TVP, Maciej Kurzajewski. Dziennikarz skomentował miejsca, które zajęli Kamil Stoch i... chyba miał być to Stefan HULA, ale pewności nie mamy.

Sprawdźcie, jaką wpadkę zaliczył prowadzący!

Redakcja Azorka uprzejmie przypomina panu Maciejowi Kurzajewskiemu, że Prima Aprilis wprawdzie wypada 1. dnia miesiąca, ale jest to w kwietniu, a nie styczniu.