Nie miała sprzętu do makijażu w domu. Wklepała kosmetyki w twarz za pomocą JĄDER SWOJEGO CHŁOPAKA

Nie miała sprzętu do makijażu w domu. Wklepała kosmetyki w twarz za pomocą JĄDER SWOJEGO CHŁOPAKA
Nie miała sprzętu do makijażu w domu. Wklepała kosmetyki w twarz za pomocą JĄDER SWOJEGO CHŁOPAKA

foto: Twitter.com/@punkzilla

Jak to mówią - potrzeba matką wynalazku! Najwyraźniej takiego też założenia wyszła 18-letnia Johnna Hines ze Stanów Zjednoczonych, użytkowniczka Twittera, która postanowiła podzielić się z innymi internautami naprawdę oryginalnym sposobem na zrobienie makijażu.

Kobieta nie miała niestety w swoim domu słynnego Beauty Blendera - małej okrągłej gąbeczki, której makijażystki używają do konturowania i wklepywania w twarz podkładu lub np. korektora, sprawiając, że wszystko jest równomiernie rozprowadzone. Gąbeczka ma porowatą strukturę i bardzo łatwo można ją ścisnąć w dłoni. Dziewczyna doszła jednak do wniosku, że wcale nie trzeba wydawać kilkudziesięciu dolarów na taki produkt. Wystarczy po prostu skorzystać z pomocy chłopaka... A dokładniej z JEGO JĄDER. Na swoim profilu zapytała obserwujących, czy chcieliby zobaczyć, jak tworzy makijaż twarzy za pomocą nietypowego "narzędzia". W sondzie oddano ponad 100 tysięcy głosów, z czego 59% była na TAK. 

Johnna Hines jak obiecała, tak zrobiła. Nagrała wideo, na którym wyraźnie widać, jak rozprowadza podkład jednym z jąder swojego 20-letniego chłopaka, Damona. 

Pod wideo pojawiło się wiele krytycznych głosów. Według internautów 

Czy według Was to przesada?

Pił tylko MLEKO SOJOWE, które zalecił mu lekarz i wyrósł mu BIUST. Czy to w ogóle możliwe...?

Pił tylko MLEKO SOJOWE, które zalecił mu lekarz i wyrósł mu BIUST. Czy to w ogóle możliwe...?
Pił tylko MLEKO SOJOWE, które zalecił mu lekarz i wyrósł mu BIUST. Czy to w ogóle możliwe...?

foto: YouTube.com

Do sieci trafiła informacja, według której 54-letni Sydney Wellington, mieszkaniec Londynu, złożył pozew przeciwko firmie produkującą wyroby mleczne. Mężczyzna utrzymuje, że z powodu nietolerancji laktozy zgodnie z zaleceniami lekarza zmienił mleko krowie na sojowe.

"

"Na początku czułem się dobrze, jednak po kilku miesiącach zauważyłem, że moje piersi zaczęły rosnąć a sutki zrobiły się o wiele bardziej sterczące, tak jak u dorastającej dziewczyny." "

- można przeczytać na wielu stronach internetowych, które podały tę wiadomość.

Biust1

foto: YouTube.com

W tekście można także przeczytać, że mężczyzna zarzeka się, że całkowicie zniknął u niego popęd seksualny, zaś jego penis znacząco zmniejszył swoją objętość. Dodaje też, że zaczął odczuwać częste wahania nastrojów i zdarzało mu się płakać podczas smutnych filmów, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Wszystko zmieniło się, kiedy całkowicie zrezygnował z picia mleka sojowego.

Czy mężczyźnie może urosnąć kobiecy biust?

W artykule zacytowany został także doktor Allan Greenwall, który wyjaśnił, że "u jego pacjenta rozwinęła się ciężka forma ginekomastii, czyli powiększenie się sutka u mężczyzny, w wyniku rozrostu tkanki gruczołowej, włóknistej i tłuszczowej". 

Mimo tego, że wiadomość obiegła cały internet to coraz więcej stron wyjaśnia, że jest to tak zwany fake news, których coraz więcej można znaleźć w internecie. Nie odnotowano do tej pory tego typu skutków wywołanych piciem mleka sojowego.

Kobieta, która waży 181 kg przetrwała seksualny atak manatów. "Chciały zmusić mnie do seksu"

Kobieta, która waży 181 kg przetrwała seksualny atak manatów. "Chciały zmusić mnie do seksu"
Kobieta, która waży 181 kg przetrwała seksualny atak manatów. "Chciały zmusiły mnie do seksu"

foto: YouTube.com/Pixabay.com

Julie Dorset, turystka, która udała się na wypoczynek na jedną z plaż w miejscowości Fort Pierce, w stanie Floryda, doświadczyła naprawdę przerażającej sytuacji.

Kiedy pływała w oceanie podpłynęło do niej kilka manatów, ssaków podobnych z wyglądu do słoni morskich i fok. Mogą one osiągać długość 4 metrów, a ich masa dochodzi do 1 tony. Kobieta początkowo przyznała, że była zaciekawiona towarzystwem tych zwierząt - nigdy wcześniej nie widziała ich z tak bliskiej odległości.

ZOBACZ TAKŻE: Kobieta chce być tak gruba, żeby nie móc się ruszać. "Im większa jestem, tym bardziej seksowna"

Julie przyznała jednak, że po paru minutach zaczęła się bać. Manaty zaczęły się robić coraz bardziej nerwowe i agresywne, aż w końcu jeden z nich wciągnął ją nagle pod wodę.

"

Znalazłam się pod wodą, zaczęłam się krztusić i walczyć o powietrze. Na plecach czułam ciężar jednej z tych bestii i w pewnym momencie byłam już przekonana, że na pewno umrę. To wszystko stało się w zaledwie kilka sekund, jeden z manatów usiłował zmusić mnie do posłuszeństwa. "

- powiedziała w wywiadzie dla World News Daily Report. 

Na szczęście w pobliżu znajdował się mężczyzna na jachcie, który zauważył kobietę i odgonił stado ssaków. Po Julie przypłynęli ratownicy.

Jane Keller, profesor biologii na University of South Florida tłumaczy, że manaty mogły pomylić kobietę, która akurat ma okres, z samicą będącą w stanie rui. Dlatego też próbowały zmusić ją do współżycia. Keller przestrzega wszystkie kobiety przed kąpaniem się w oceanie w czasie miesiączki. 

Jeden z ratowników, obecny na plaży podczas całego zdarzenia przyznał, że sytuacja wyglądała jakby "wielki gang manatów bił się o kobietę". Choć według ekspertów sprawa Julie to wyjątkowy przypadek, władze okolicznych miejscowości zamierzają w przyszłości monitorować sytuację.