Czym się kończy zabawa "pod wpływem" na trampolinie?

Czym się kończy zabawa "pod wpływem" na trampolinie?
Czym się kończy zabawa na trampolinie "pod wpływem"?

foto: YouTube.com

Robienie czegokolwiek "pod wpływem" w najlepszym wypadku może skończyć się śmiechem znajomych lub rodziny. Tak było i tym razem, kiedy na trampolinę postanowił wejść tata najwyraźniej w stanie mocno wskazującym. I o ile na początku skakał dosyć niemrawo, o tyle cała zabawa skończyła się absurdalnie zabawnie. A wydawałoby się, że na trampolinie nic ciekawego nie może się stać!

Pamiętajcie - darujcie sobie ten alkohol, jeśli w planach macie skakanie na trampolinie. No chyba, że jesteście fanami wpadania w krzaki.

Przywiązał iPhone'a do sznurka i nakręcił niesamowite wideo

Przywiązał iPhone'a do sznurka i nakręcił niesamowite wideo
Przywiązał iPhone'a do sznurka i nakręcił niesamowite wideo

foto: YouTube.com

Nicolas Vuignier, szwajcarski narciarz postanowił z bliska pokazać, jak wygląda jazda na nartach. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że do swojego projektu wykorzystał iPhone'a 6... przywiązanego do sznurka. I właśnie nim wymachiwał nad głową podczas zjeżdżania ze stoku! Przy okazji wykorzystał również tryb slow-motion, dzięki któremu niezwykłe kadry można oglądać dłużej.

Podobno projekt, który nazwał "Centriphone", powstawał przez 2 lata... Tyle miało trwać opracowanie metody odpowiedniego ustawienia sznurka oraz telefonu.

Zobaczcie niezwykły efekt!

Vuignier obiecał, że zdradzi, w jaki sposób powstało całe nagranie.

Mistrz drugiego planu w "Jaka to melodia?"

Mistrz drugiego planu w "Jaka to melodia?"
Mistrz drugiego planu w "Jaka to melodia?"

foto: YouTube.com

Nie od dzisiaj wiadomo, że teleturnieje bywają niekończącym się źródłem zabawnych momentów. Wystarczy chociażby przypomnieć jeden z odcinków programu "Jeden z dziesięciu", którego jeden z uczestników opowiedział zabawny dowcip o fizykach, zaś drugi niespodziewanie okazał się niezwykle wierzący. Z kolei w "Familiadzie" w 2015 roku mogliśmy zobaczyć, co tak bardzo bawi szaloną Ankę, która nie może przestać się śmiać.  

Tym razem genialnie mogli się bawić widzowie, którzy śledzili teleturniej "Jaka to melodia?". Okazało się, że jeden z gości, który zasiadał na widowni, ma wyjątkowo bogatą mimikę twarzy. Mistrz drugiego planu, który na nagranie przyszedł w sweterku i koszuli w kratkę, robił miny pełne aprobaty lub też dezaprobaty, w zależności od odpowiedzi graczy i całą swoją twarzą głęboko wyrażał emocje.

Zwróćcie uwagę na prawy dolny róg i nie odrywajcie wzroku od ekranu!

A Wy co zabawnego pamiętacie z teleturniejów?