Chciała zostać najgrubszą kobietą na świecie. Tragedia sprawiła, że chce natychmiast schudnąć

Chciała zostać najgrubszą kobietą na świecie. Tragedia sprawiła, że chce natychmiast schudnąć
Chciała zostać najgrubszą kobietą na świecie. Tragedia sprawiła, że chce natychmiast schudnąć

foto: YouTube.com

d lat interesowały ją głównie przybywające kilogramy. 28-letnia Monica Riley z Fort Worth, nosząc rozmiar 13XL marzyła o tym, żeby otrzymać oficjalny tytuł najgrubszej kobiety na świecie i być wpisaną do Księgi Rekordów Guinnessa. W tym celu zjadała codziennie - przy pomocy swojego partnera, który pomagał w karmieniu - ok. 8 tysięcy kalorii dziennie. Jej typowa dieta zawierała m.in. shake'i na wzrost wagi, kanapki McChicken i 30 nuggetsów z kurczaka oraz dużo ciastek.

Kobieta oprócz jak największej wagi miała jednak jeszcze jedno pragnienie - chciała urodzić dziecko. Starała się o nie razem ze swoim partnerem i nie uważała, żeby waga była jakąkolwiek przeszkodą. 

"

Nic mnie nie powstrzyma przed wychowaniem dziecka. Zatrudnimy nianię, która pomoże nam w domu i będzie zabierać malucha na spacery. Niektórzy pewnie pomyślą, że to samolubne ale jestem przekonana, że będziemy dobrymi rodzicami. "

Chociaż Monica pomyślnie zaszła w ciążę, przydarzyła się jej ogromna tragedia. Dwukrotnie poroniła z powodu kondycji, w jakiej było jej ciało. Dlatego też, za radą lekarzy, postanowiła schudnąć. Obecnie jest w ciąży po raz trzeci i już udało jej się z 317 kilogramów zejść do wagi 226 kilogramów. W ciągu 10 tygodni schudła aż o 91 kilogramów! Przyszła mama czuje się podobno dobrze i zapewnia, że radzi sobie z traumą. Obecnie kobieta spożywa ok. 2 tysięcy kalorii dziennie. 

Monica Riley dieta

foto: YouTube.com

Zobaczcie, jak wyglądała Monica, zanim podjęła decyzję o drastycznym schudnięciu.

6 lat temu ZŁAMAŁA SZYJĘ KICHAJĄC za mocno. Teraz zaśmiała się i zrobiła to PO RAZ DRUGI

6 lat temu ZŁAMAŁA SZYJĘ KICHAJĄC za mocno. Teraz zaśmiała się i zrobiła to PO RAZ DRUGI
5 lat temu ZŁAMAŁA SZYJĘ KICHAJĄC za mocno. Teraz zrobiła to PO RAZ DRUGI

foto: YouTube.com

W 2011 roku Monique Jeffrey z Rose Bay w Australii miała prawdziwego pecha. Rankiem leżała w łóżku, przeglądając emaile w telefonie. Kiedy kichnęła, jej głowa nagle mocno wystrzeliła w przód. Kobieta zadzwoniła po pomoc do swojego męża, korzystając z głośnika, gdyż nie była w stanie ruszyć głową. Ból był przegromny. Kiedy zawieziono ją do szpitala okazało się, że kobieta złamania kręgosłupa w odcinku szyjnym. Eksperci taki wypadek określili jako "absurdalny". Przez 14 tygodni Monique musiała nosić specjalny usztywniający kołnierz ortopedyczny, 

Nikt chyba jednak nie podejrzewał, że coś takiego może się drugi raz przytrafić tej samej osobie... W kwietniu 2017 roku doszło do tego samego zdarzenia. 

"

Byłam w pracy i trochę bolała mnie szyja. Nic specjalnego. Żartowałam ze znajomymi z biura, robili nieodpowiednie żarty dotyczące mojej szyi. Zaśmiałam się i zrobiłam to znowu. "

- powiedziała w wywiadzie.

Złamała szyję kichając2

foto: YouTube.com

Tym razem, chociaż ból wydawał się mniejszy niż poprzednio, po badaniach okazało się, że stan szyi był o wiele gorszy. Monique została założona specjalna obręcz, która za pomocą specjalnych śrub została przymocowana do głowy. Pozwalało to utrzymać głowę oraz szyję w odpowiedniej pozycji tak, aby mięśnie i kręgi mogły zostać wyleczone. 

Złamała szyję kichając1

foto: YouTube.com

Uważajcie na siebie podczas śmiania się i kichania!

KOZA-CYKLOP urodziła się z jednym okiem. Mieszkańcy wioski w Indiach oddają jej cześć

KOZA-CYKLOP urodziła się z jednym okiem. Mieszkańcy wioski w Indiach oddają jej cześć
KOZA-CYKLOP urodziła się z jednym okiem. Mieszkańcy wioski w Indiach oddają jej cześć

foto: YouTube.com

Mieszkańcy Assam w Indiach byli świadkami nietypowego wydarzenia. To właśnie w ich wiosce na świat przyszła zmutowana koza z jednym okiem i jednym uchem. Nie ma także rzęs, zaś jej nos jest zniekształcony. Początkowo jej właściciel był przekonany, że zwierzę umrze w ciągu kliku dni, jednak tak się nie stało.

Wieść bardzo szybko rozeszła się po całej wiosce, a także po okolicznych miejscowościach. Do właściciela zmutowanego zwierzęcia zaczęły przybywać wycieczki, które po pewnym czasie przekształciły się nawet w pielgrzymki. Część mieszkańców jest przekonana, że to dar od boga, który może przynieść jedynie szczęście i pomyślność. Mukhuri, do którego należy jednooka koza, powiedział w jednym wywiadów, że "dzięki niej jego dom stał się sławny".