Bracia Golec nie umieją w internet. Nie uwierzycie jak zareagowali na przeróbkę piosenki na YouTube

Bracia Golec nie umieją w internet. Nie uwierzycie jak zareagowali na przeróbkę piosenki na YouTube
Wikimedia Commons/montaż-AZOREK

Wikimedia Commons/montaż-AZOREK

Bycie znaną osobą w dobie internetowego zdziczenia wymaga dystansu, cierpliwości i chociaż odrobiny pokory. Próby powstrzymania hord cyfrowych Hunów zazwyczaj kończą się kompromitacją i efektami odwrotnymi od zamierzonych. Wydawało się, że to oczywiste. A jednak, popularni niegdyś Bracia Golec postanowili się postawić terrorowi żartownisiów z YouTube i...

Pamiętacie Golec uOrkiestra? To ci panowie, którzy w latach 90. uprzyjemniali nam życie śpiewając o jakichś ścierniskach. To w rytmie ich muzyki Marek Kondrat odgrywał jedną ze swoich fajniejszych ról. Co ciekawe, projekt muzyczny Braci Golców nadal istnieje, chociaż Azorek był przekonany, że ci rozpłynęli się w niebyt wraz z epoką, z której się wywodzili.

A jednak nie. Okazuje się, że Golcowie nadal funkcjonują gdzieś na granicy masowej świadomości i przypomnieli o sobie w najgorszy możliwy sposób. Nie wydając nową hitową płytę, albo publikując przebojowy kawałek. Zamiast tego postanowili pogrozić palcem w internecie i straszyć jutuberów sądami.

wypok

O co chodziło? Ano na YouTube'a trafiła przeróbka jednego z ich kawałków, zatytułowana "BRACIA Pie***lec ŚCIERNISKO". Obśmiewani muzycy najwyraźniej nie zwrócili uwagi, że świat się trochę zmienił od czasów, kiedy byli na szczycie popularności i na żart zareagowali tak, jak robiło się to kiedy ludzkość była jeszcze w miarę cywilizowana. Postanowili wytoczyć działa prawne i jak najszybciej zakopać wulgarną piosenkę.  Na nic zdała się ofiara złożona na ołtarzu internetowego trollingu przez Barbarę Streisend. Golce nic się z niej nie nauczyli.

Nie możemy powiedzieć, że nie rozumiemy muzyków, ale bądźmy poważni. Czy sądzicie, że gdyby Azorek był hitową kapelą muzyczną, sprzedającą miliony krążków, przejmowałby się wykonaną na kolanie przeróbką któregoś z kawałków, którą obejrzało kilka osób na krzyż? Golce się przejęli. Efekt? Strona główna Wykopu. Internetowa krucjata. I ponad sto tysięcy odsłon.

Azorek.pl

Boguś Linda znów dowalił z grubej rury. Powiedział wprost jak kręci się sceny łóżkowe w polskim kinie [WIDEO]

Boguś Linda znów dowalił z grubej rury. Powiedział wprost jak kręci się sceny łóżkowe w polskim kinie [WIDEO]
Agencja Gazeta

Agencja Gazeta

Zastanawialiście się co dzieje się na planie filmów, kiedy powstają pikantne sceny? Bogusław Linda postanowił raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości. Ostrzegamy, Boguś nie ukrywa nic!

Rozmowę z Lindą mogliśmy obejrzeć na antenie TVN Fabuła. W rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem Lind opowiadał m.in. o erotycznych scenach w rodzimej kinematografii. I powiedział wszystko co o udawanym seksie chcielibyście wiedzieć, ale baliście się zapytać.

- To jest odwieczny dylemat. Chciałem kiedyś zrobić średni metraż o tym jak powstają sceny erotyczne w polskim kinie. Wiedziałem o tym ponieważ grałem w tych scenach - zagaił aktor i po chwili zawód aktora nie miał już tajemnic przed światem.

Co prawda projekt krótkometrażówki nie został przyjęty, ale Linda wciąż dobrze pamiętał, co chciał przekazać. Oto cała historia:

- Wygląda to mniej więcej w ten sposób, że zawsze na pierwszym spotkaniu z reżyserem i operatorem i mówią aktorom: Kochani, "9 i pół tygodnia", "Ostatnie tango w Paryżu"... Cienizna! Pokażemy teraz jak wygląda kino erotyczne! To jest tak proste. Będzie tak fantastyczna. Będą furczały pały na widowni. Nie wytrzymają!

Aktorka wie, że nawet dla tej sceny się poświęci i do połowy rozbierze. Dalej nie. Ale do połowy, pod warunkiem, że będzie ładnie wyglądać. Operator mówi: "Na pewno będziesz genialnie wyglądała, mam takie metody". Po czym jest plan zdjęciowy. Łóżko np. w pomieszczeniu. Pomieszczenie jest małe. Sypialnie nie są duże. Musi zmieścić się kamera, 5 świateł, operator, oświetlacze, asystent reżysera, reżysera, aktor, aktor.

Zaduch potworny. Pościel nie jest już świeża, bo jest grana od rana do innych scen. Poduszka źle leży, bo jak aktorka leży tak, to jej widać dziurki w nosie. No ale jak się podniesie poduszkę, to widać nos, ale cycki opadają. Aktorka krzyczy. Ja sobie nie pozwolę na takie coś! No więc kładzie się ją lekko tak. To ustawianie trwa dwie godziny. Żeby wyglądała erotycznie.

Oświetlacze zostali wyproszeni w międzyczasie, bo aktorka nie życzy sobie, żeby oglądali jej ciało. Ale przyszli, bo trzeba ustawić światło, więc aktorka już rezygnuje ze wstydu i już "a niech będą". Aktor stoi wietrząc się na razie, bo za chwilę ma paść na aktorkę i będzie wpasowywany w to ciało, które leży, żeby ta ręka nie zasłaniała. Jak się pocałować? Jak sfotografować pocałunek? Z tej strony nic nie widać, z tej nic nie widać. A tutaj ta pierś wypada z ręki.

Trwa to 12 godzin, kończy się porażką. To jest scena erotyczna w polskim kinie.

Rosjanie pokonali Macierewicza. Mają własnego Misiewicza, od którego nie można oderwać wzroku [GALERIA]

Rosjanie pokonali Macierewicza. Mają własnego Misiewicza, od którego nie można oderwać wzroku [GALERIA]
instagram.com/_rossiyana_/

instagram.com/_rossiyana_/

Szef rosyjskiego MON Sergiej Szojgu postanowił pójść w ślady Antoniego Macierewicza i jako rzecznika prasowego zatrudnił zaskakująco młodą osobę. W przeciwieństwie do naszego Misiewicza, jego rosyjski odpowiednik robi piorunujące wrażenie.

Ma 26 lat i dość krótkie CV, ale teraz zajęła jedno z najważniejszych stanowisko w MON. Brzmi znajomo? Skojarzenia z podobną sytuacja w Polsce są nieuniknione, ale na tym podobieństwa się kończą. Medialnym głosem Sergieja Szojgu, ministra obrony narodowej Rosji, została urodzona w 1991 roku Rosijana Markowskaja.

Zobaczcie galerię!

Świat mediów nowa rzeczniczka poznała pracując w telewizji Rosija 24 i Ren TV, ale także na Instagramie, który rosjanka podbija nie mniej konsekwentnie niż resort obrony.